Pierwszy miesiąc za mną!

Pierwszy miesiąc działalności mojej firmy minął, zatem szybka aktualizacja.

Przede wszystkim czas ten upłynął mi pod znakiem oswajania się z urokami prowadzeniem działalności gospodarczej – w czym znacznie pomogła pomoc InFakt. Polecam bo z nimi naprawdę wiele rzeczy się upraszcza więc traktuję to jako inwestycję i szybki kurs prowadzenia firmy i księgowości. Wiem od zawsze, że nie cierpię biurokracji…

Zbudowałem (i kilka razy zmieniłem) też pierwszą ofertę i stronę, którą już mam ochotę wyrzucić za okno i zrobić od nowa – ale jak to mówią – better done than perfect. W tym wypadku „done” oznacza, że jest i działa a nie, że skończyłem nad nią prace. Szewc bez butów chodzi, no ale bez przesady :). Wiem dokładnie ile jeszcze jest do poprawienia.

Znaczny wysiłek włożyłem w testy i zakupy różnych narzędzi które pozwolą lepiej monitorować, zabezpieczać, prowadzić i rozwijać strony moje i klientów. Chcę też dużo rzeczy zautomatyzować. Przez ten miesiąc przetestowałem dużo narzędzi, wtyczek i rozwiązań, związanych np. z:

  • śledzeniem dostępności i szybkości ładowania strony,
  • monitorowaniem i optymalizacją pod kątem SEO,
  • kopiami zapasowymi,
  • bezpieczeństwem,
  • aktualizacjami,
  • content i social marketingiem,

To pewnie nie koniec zakupów, szczególnie, że Black Friday i Cyber Monday za pasem. Wkrótce opowiem nieco więcej o zakupionych narzędziach a także platformach, na których można znaleźć je czasami na naprawdę dogodnych cenowo warunkach.

Kolejny, najważniejszy aspekt to pozyskiwanie klientów. To ostatnie póki co idzie mi najtrudniej ale pierwsze doświadczenia (pozytywne i negatywne) dają mi wiele do myślenia i pozwalają nieco zmodyfikować sposób działania oraz ofertę – tak aby bardziej pasowała do tego co mogę zrobić dla potencjalnych klientów i czego oni najbardziej oczekują.

Nie jest jednak tak, że nic nie udało się zrobić. Objąłem opieką dwie strony. Jedną z nich zajmowałem się od wielu lat hobbystycznie i po znajomości, ale teraz przeszedłem do tego czysto zawodowo. Dbanie o wszystko na bieżąco, wdrażanie drobnych poprawek w skórce, stworzenie 3 profili mediów społecznościowych, przegląd i poprawki pod kątem SEO i tak dalej.

Druga ze stron, które wziąłem pod skrzydła to zupełnie nowy klient o którym już niedługo napiszę troszkę więcej.

Dla tego drugiego klienta wykonałem wstępny audyt strony a następnie wdrożyłem niezbędne, typowe dla lekko zaniedbanych witryn zmiany, wśród których było między innymi:

  • utworzenie wersji testowej i wykonanie pełnej kopii zapasowej przed pracami
  • nagranie wideo z oględzin strony (w celu udowodnienia, że późniejsze prace nie popsuły części nie działających podstron)
  • uruchomienie certyfikatu SSL
  • zmiana PHP z wersji 5 na wersję 7
  • aktualizacja WordPress i wszystkich wtyczek do najnowszych wersji to było dużym wyzwaniem ponieważ WordPress nie był tam aktualizowany od ponad roku
  • wykonanie konfiguracji kopii zapasowych off-site
  • optymalizacja wielkości obrazków w treści strony
  • skonfigurowanie statystyk i integracja z narzędziami Google
  • instalacja zabezpieczenie logowania drugim traktorem te odp
  • wpięcie w mój panel MainWP pilnujący kolejnych aktualizacji

Trochę pracy włożyłem w rozwój własnych stron, ale póki co były to raczej poprawki na zapleczu niż od frontu, więc na efekty widoczne gołym okiem przyjdzie jeszcze poczekać.

Podsumowując – bardzo intensywny okres. Wiedziałem, że taki będzie i cieszę się, że mam co robić a na horyzoncie szykuje się jeszcze więcej roboty. Trzymajcie kciuki!