Kopia zapasowa, która zawodzi po cichu

Dodano:

Najgorsza kopia zapasowa to nie ta, której nie ma. Najgorsza jest ta, która według ikon i ustawień istnieje, a w rzeczywistości od jakiegoś czasu się nie robi. Opowiem Ci historię z końca 2020 roku, która nauczyła mnie o kopiach więcej niż jakikolwiek poradnik.

Co się stało

W tamtym czasie na kilku stronach, którymi się opiekowałem, kopie zapasowe robiła popularna wtyczka. Pliki i baza trafiały do zewnętrznego magazynu w chmurze, czyli poza serwer hostingu. Rozsądny układ, dokładnie taki, jaki polecam.

Pewnego dnia zajrzałem do ustawień jednej ze stron i zobaczyłem, że kopia się nie wykonuje. Pola wyboru, gdzie wtyczka ma zapisywać kopie, były odznaczone. Nie pamiętałem, żebym je wyłączał. Co ciekawsze, po ponownym wpisaniu klucza dostępu do magazynu jedno z pól zaznaczyło się samo. Zgłosiłem sprawę producentowi.

To był dopiero początek. Dwanaście dni później konfiguracja na tej samej stronie znów była wyłączona, więc włączyłem ją ponownie. Przy okazji zauważyłem, że na trzech stronach zaznaczony był dodatkowy cel kopii: serwer, na którym stoi sama strona. Nie pamiętałem, żebym go wybierał. Kopia zapisana na tym samym serwerze znika razem z nim, więc wyłączyłem ją i zostawiłem tylko zewnętrzny magazyn. Dwa dni później konfiguracja na pierwszej stronie znów okazała się wyłączona.

Mniej więcej w tym samym czasie wyszły dwie inne rzeczy. Na wszystkich stronach z tą wtyczką pobieranie kopii z magazynu kończyło się błędem (poprawkę wydał producent), a przy próbie odzyskania kopii wtyczka sobie nie radziła. Po tych doświadczeniach przestałem opierać kopie na wtyczce i przeniosłem je do systemu całkowicie od niej niezależnego.

Dlaczego to takie zdradliwe

Nie opowiadam tego, żeby wskazywać palcem jedną wtyczkę. Takie rzeczy mogą się przytrafić każdemu narzędziu. Groźne jest to, jak przebiegają:

  • Bez ostrzeżenia. Strona działa normalnie, panel nie pokazuje błędu, nikt nie dostaje maila. Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze.
  • Za późno na odkrycie. Kopia jest potrzebna dopiero wtedy, gdy dzieje się coś złego. Jeśli wtedy okaże się, że ostatnia powstała kilka tygodni temu, nie ma już czego naprawiać.
  • Jedno ogniwo. Gdy wszystko zależy od jednej wtyczki, jednego konta i jednego serwera, awaria któregokolwiek z nich oznacza brak kopii.

Co robię dzisiaj

  1. Kopia poza hostingiem i poza WordPressem. Pliki i baza są kopiowane na zdalny serwer rozwiązaniem, które nie jest wtyczką. Awaria wtyczki, aktualizacja motywu czy zmiana ustawień w panelu nie wpływają na kopie.
  2. Sprawdzam, czy kopie faktycznie powstają. Dla każdej strony w opiece mam zapisane polecenia, którymi sprawdzam w miejscu docelowym świeżość plików i bazy, oraz datę ostatniej kontroli. Nie ufam zielonej ikonie, ufam plikowi z aktualną datą.
  3. Odtwarzanie. Kopię trzeba też od czasu do czasu odtworzyć na osobnym serwerze. Kopia, której nikt nie próbował odtworzyć, jest na razie hipotezą.

Cztery pytania, które możesz zadać już dziś

Jeśli kopiami Twojej strony zajmuje się hosting albo wykonawca, zapytaj:

  1. Gdzie dokładnie leży kopia i czy jest poza serwerem, na którym działa strona?
  2. Jak często jest robiona i jak długo ją przechowujecie?
  3. Skąd dowiem się, że kopia się nie wykonała?
  4. Kiedy ostatnio ktoś odtworzył stronę z kopii i ile to trwało?

Jeśli odpowiedź na którekolwiek z nich brzmi „nie wiem”, masz stronę bez sprawdzonej kopii, niezależnie od tego, co pokazuje panel.

Dalej

Dlaczego sama kopia u hostingodawcy to za mało, opisałem we wpisie Czy wierzysz, że Twój hosting zawsze ma kopię zapasową?. Jeśli chcesz, żebym zajął się kopiami za Ciebie, zobacz usługę kopie zapasowe niezależne od hostingu i wtyczek. O tym, jak wcześnie dowiedzieć się o awarii strony, piszę w opisie monitoringu stron i systemów.

Skupmy się na Twoich potrzebach

Bez prezentacji, bez ofert PDF. Zacznijmy od luźnej, szczerej rozmowy o tym, gdzie możesz odzyskać czas i pieniądze. Jeśli nie będę najlepszą osobą do pomocy — powiem to wprost.