Strona jest, a telefon milczy
Strona jest ładna i działa, a zapytania nie przychodzą. Pierwszy odruch to dopłacić do reklam albo zamówić pozycjonowanie.
Skąd to się bierze
Najczęściej strona nie mówi wprost, komu i w czym pomagasz, nie ułatwia kontaktu, a nikt nie sprawdza, ilu ludzi na nią wchodzi i co tam robi. Zdarza się też, że zapytania są, tylko giną w spamie albo w źle działającym formularzu.
Jak to rozwiązuję
Kolejność ma znaczenie: najpierw oferta i profil klienta, potem pomiar (Search Console, analityka, wizytówka Google), a dopiero na końcu reklamy i SEO. Przeglądam stronę pod kątem treści, kontaktu i techniki i wskazuję, co poprawić w pierwszej kolejności. Jeśli zaczynasz od zera, poprowadzę Cię przez kompleksową obecność w sieci, a istniejącą stronę przejrzymy w ramach konsultingu.
Przykład z praktyki
Strona kancelarii prawnej pokazuje na pierwszym ekranie obszary praktyki, a formularze zadają pytania dopasowane do rodzaju sprawy: case study. Zanim zapłacisz agencji, przeczytaj też trzy pytania o SEO.
Napisz lub zadzwoń. W 15 minut zobaczymy, co na Twojej stronie stoi między odwiedzającym a telefonem do Ciebie.
