Punkt wyjścia: dane w czterech miejscach
Sklep z produktami ogrodniczymi sprzedawał też kursy i książki. Zamówienia i klienci siedzieli w jednej platformie sklepowej, uczestnicy kursów na osobnych listach, subskrybenci newslettera w zewnętrznym narzędziu, a filmy kursów na hostingu wideo. Klient chciał przenieść sprzedaż i kursy na jedną nową platformę. Nie mógł przy tym stracić dostępu kursantów do materiałów ani listy aktywnych subskrybentów.
Co zrobiono
- Inwentaryzacja źródeł. Zebrałem eksporty: klienci i zamówienia ze sklepu, uczestnicy każdego kursu, subskrybenci z dwóch narzędzi newslettera.
- Porównanie list. Zestawiłem subskrybentów z obu narzędzi, żeby na nową platformę trafili tylko aktywni i bez duplikatów.
- Przygotowanie importu. Dopasowałem pliki do wzoru nowej platformy i poprawiłem kodowanie znaków w eksportach, żeby polskie litery przeżyły przeprowadzkę.
- Filmy kursów. Wgrałem je na hosting wideo, tak aby można je było osadzić w nowych lekcjach.
- Obrazki sklepu. Osobny wątek: raport wskazał zbyt duże pliki, więc pobrałem je skryptem, zmniejszyłem, skonwertowałem do WebP i podmieniłem. Opisałem to we wpisie o optymalizacji obrazków.
Efekt
Kursanci, subskrybenci i historia zamówień trafili na nową platformę, a klient nie musiał prosić nikogo o ponowną rejestrację. Sklep ładuje lżejsze obrazki.
Wnioski
- Przy migracji zaczynaj od spisu, gdzie naprawdę leżą dane. Zwykle jest tych miejsc więcej, niż się wydaje.
- Listy z dwóch narzędzi zawsze trzeba porównać ze sobą, bo każda rządzi się innymi zasadami.
- Kodowanie znaków i wzór pliku importu sprawdzaj na początku, a nie po całym imporcie.
Zobacz usługi sklepy internetowe i sprzedaż B2B oraz przeprowadzka strony, poczty i domeny bez przestojów.
