SEO, czy Ci się opłaca? Trzy pytania, zanim zapłacisz agencji

Dodano:

Regularnie słyszę: „Mam stronę, ale nikt nie dzwoni. Chyba muszę zainwestować w SEO”. Czasem tak. Częściej problem leży gdzie indziej, a pieniądze wydane na pozycjonowanie nie wrócą. Zanim cokolwiek zapłacisz agencji, odpowiedz sobie na trzy pytania.

Pytanie 1: kto zajmuje pierwsze wyniki w Twojej branży?

Wpisz w Google frazy, pod którymi chciałbyś być znajdowany, i obejrzyj dwie lub trzy pierwsze strony wyników. Jeśli zajmują je serwisy dużych firm z dużymi budżetami, wchodzisz w wyścig z zawodnikami o zupełnie innej wadze. Mała firma rzadko wygrywa go samą treścią na stronie.

Pytanie 2: ile możesz wydawać miesięcznie i czy Twój biznes tyle zarabia?

Pozycjonowanie to wydatek cykliczny, nie jednorazowy. Z mojego doświadczenia sensowne działania zaczynają się od tysiąca, dwóch tysięcy złotych miesięcznie, a żeby efekty były widoczne, lepiej myśleć o około pięciu tysiącach. W naprawdę konkurencyjnych niszach mówimy o dziesiątkach tysięcy. To moja orientacyjna ocena, a nie cennik konkretnej agencji.

Rachunek jest prosty: jeśli nowi klienci z internetu nie przyniosą Ci więcej, niż płacisz co miesiąc, to się nie opłaca.

Pytanie 3: skąd masz klientów dzisiaj?

Jeśli Twoja branża opiera się na poleceniach, czyli jeden klient poleca Cię drugiemu, a ludzie przychodzą, bo usłyszeli, że dobrze wykonałeś pracę, możesz się zdziwić, jak mało klientów przyniesie internet. Nawet mimo dużych inwestycji w optymalizację.

Co zamiast SEO na ślepo

Jeśli wynik takiego testu jest niejednoznaczny, nie znaczy to, że internet nie zadziała. Znaczy, że najpierw warto uporządkować kilka rzeczy:

  1. Profil klienta i oferta. Kim dokładnie jest Twój klient, jaki problem mu rozwiązujesz i które usługi przynoszą Ci najwięcej pieniędzy? Dopiero potem planuj, jak ma Cię znaleźć. Odwrotna kolejność, czyli zaczynanie od wyglądu strony głównej, zwykle prowadzi donikąd.
  2. Kto naprawdę szuka. Osoba decyzyjna często nie wpisuje niczego w Google. Zleca to pracownikowi: „znajdź nam firmę, która…”. To ten pracownik szuka, innymi słowami, niż Ty byś się spodziewał.
  3. Struktura strony pod usługi. Osobna podstrona dla każdej usługi, z krótką ofertą. Strona główna powstaje na końcu i zbiera całość działalności. Ktoś, kto trafi na podstronę o jednej usłudze, i tak zajrzy na stronę główną oraz do „O nas”, żeby zobaczyć, czym jeszcze się zajmujesz.

Reklama jako tani test

Przy wąskich, specjalistycznych usługach daną frazę wpisuje kilka osób w tygodniu, więc statystyki strony niewiele Ci powiedzą o tym, czego ludzie szukają. Płatna reklama w wyszukiwarce pokazuje to wprost, a Ty płacisz tylko za kliknięcia. Możesz ustawić dzienny budżet, po którego wyczerpaniu reklama przestaje się wyświetlać, i zacząć od niewielkiej kwoty, na przykład około stu złotych miesięcznie, z kilkoma wariantami tekstu. Po kilku tygodniach widzisz, które frazy i które teksty przyciągają kliknięcia.

Zwróć uwagę na koszt kliknięcia, bo mocno zależy od branży. Przy tanich i powszechnych usługach to grosze. Tam, gdzie jeden klient oznacza duży przychód, jedno kliknięcie potrafi kosztować kilkanaście złotych, a przy drogich frazach część kliknięć bywa pusta, na przykład od konkurencji. Koszt pozyskania klienta to koszt kliknięcia podzielony przez odsetek kliknięć, które kończą się zleceniem. Porównaj go z tym, ile zarabiasz na jednym kliencie, i masz odpowiedź.

Pierwszą konfigurację reklam możesz zrobić samodzielnie albo poprosić o nią specjalistę. Pamiętaj tylko, że konto reklamowe i karta płatnicza powinny być Twoje, a nie wykonawcy.

Co warto zrobić zawsze: SEO techniczne

Niezależnie od budżetu są rzeczy, które są po prostu higieną serwisu: szybka strona, brak błędów, poprawne przekierowania, unikalne tytuły i opisy podstron, brak zepsutych linków. Uwaga: wynik w narzędziu, które ocenia jedną podstronę, bywa mylący. Dopiero skan całego serwisu pokazuje duplikaty tytułów i opisów czy martwe linki, a to potrafi szkodzić widoczności.

Ten obszar jest po mojej stronie: porządkuję go w treściach, na serwerze, w DNS i na hostingu. Natomiast prowadzenie kampanii, zdobywanie linków i marketingową analitykę zostawiam specjalistom. To osobny zawód, który wymaga pełnej uwagi, i uczciwie mówię, że to nie moja specjalizacja.

Podsumowanie

SEO ma sens, gdy konkurencja jest do pokonania, budżet jest realny, a klienci faktycznie szukają Cię w wyszukiwarce. W pozostałych przypadkach lepiej zacząć od oferty, profilu klienta i próbnej reklamy, która pokaże, czy jest na co czekać.

Jeśli to brzmi znajomo, zobacz też problem Mamy stronę, ale nikt nie dzwoni z internetu. Przy budowie strony od zera pomagam w ramach usługi kompleksowa obecność w sieci, a szybkością istniejącej strony zajmuję się w usłudze poprawa szybkości WordPressa.

Skupmy się na Twoich potrzebach

Bez prezentacji, bez ofert PDF. Zacznijmy od luźnej, szczerej rozmowy o tym, gdzie możesz odzyskać czas i pieniądze. Jeśli nie będę najlepszą osobą do pomocy — powiem to wprost.