Narzędzie działa, ale nikt nie sprawdził, kto ma dostęp do danych
Pracownik zbudował z AI aplikację, która zastąpiła arkusz. Wygląda dobrze i zespół ją polubił, ale nie wiesz, gdzie leżą dane, jak działa logowanie i czy ktoś robi kopie.
Skąd to się bierze
Jeśli stos technologiczny, hosting i logowanie nie są wybrane świadomie, AI wybierze je za Ciebie, i najczęściej źle. Modele budują działający prototyp, a o bezpieczeństwo trzeba poprosić osobno.
Jak to rozwiązuję
Przeglądam logowanie, uprawnienia, miejsce przechowywania danych, kopie i najczęstsze błędy, a potem przekazuję krótką listę poprawek w kolejności ważności. W razie potrzeby pomagam wdrożyć aplikację na bezpiecznym serwerze. Zobacz przegląd bezpieczeństwa aplikacji zbudowanej z AI. Jeśli chcesz, żeby zespół budował bezpieczniej sam, pomogą warsztaty.
Przykład z praktyki
Własną aplikację zbudowaną z AI pokazałem znajomemu z branży. Po około trzech minutach miał w jej bazie konto administratora, bo zaufałem agentowi w sprawie bezpieczeństwa. W firmie klienta narzędzie dla inspektorów zbudował zespół, a ja poprawiłem kod, zabezpieczyłem go i wdrożyłem na serwerze klienta: case study.
Napisz lub zadzwoń. W 15 minut ocenimy, co w Twojej aplikacji warto sprawdzić najpierw.
