Punkt wyjścia: wolny blog
Mój blog ładował się wolno. W styczniu 2021 roku pomiar w GTmetrix pokazał dla największego elementu strony (LCP) aż 6,7 sekundy, a ogólna ocena wydajności wynosiła 49 procent. Pierwszym podejrzanym były obrazki, bo konwersja do WebP jest najczęściej polecaną receptą.
Co zrobiono
Zmieniałem jedną rzecz naraz i po każdej zmianie mierzyłem ten sam serwis:
- Konwersja obrazków do WebP. LCP spadło tylko do 6,1 s, a ocena wydajności nawet nieco się pogorszyła (44 procent).
- Włączenie cache strony i długich nagłówków cache dla plików CSS, JavaScript i obrazków. LCP spadło do 1,1 s, a ocena wzrosła do 92 procent.
- Drugi wariant konfiguracji cache. Dał 1,5 s i 85 procent, ale za to stabilniejszy układ strony: wskaźnik przesunięć (CLS) wyniósł 0,17 zamiast 0,42.
Efekt
Strona ładuje się sześciokrotnie szybciej: z 6,7 s do 1,1 s, bez przebudowy i bez zmiany wyglądu. Obrazki w WebP są lżejsze, ale w tym przypadku wąskim gardłem było coś innego.
Wnioski
- Mierz, zanim zaczniesz optymalizować, i zmieniaj jedną rzecz naraz. Inaczej nie dowiesz się, co zadziałało.
- Patrz na kilka wskaźników jednocześnie: najlepszy czas ładowania nie zawsze oznacza najlepszy odbiór strony.
- Obrazki bywają prawdziwą przyczyną. Opisałem taki przypadek we wpisie Czy i jak w 2024 optymalizować za duże obrazki?, ale zawsze trzeba to najpierw sprawdzić.
Jeśli Twoja strona działa wolno, zobacz problem moja strona działa za wolno lub sypie błędami oraz usługi poprawa szybkości WordPress i opieka WordPress.
